Antanas Sutkus: Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir
Stara Galeria ZPAFpl. Zamkowy 8
21 lipca - 15 sierpnia
Antanas Sutkus: Image12Wielkie umysły na wakacjach
Wystawa przedstawia ludzką stronę Jean-Paul Sartre‘a i Simone de Beauvoir
W czerwcu 1965 Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir złożyli na Litwie wizytę, sponsorowaną przez władze sowieckie. Najsławniejsza para intelektualna Paryża spędziła dzień na zwiedzaniu, otoczona zachwyconymi pisarzami, studentami i będącymi zawsze na miejscu moskiewskimi oficjelami. Wieczorem, podczas oficjalnej kolacji, Sartre zwracając sie do młodego człowieka, którego zauważył w swojej świcie powiedział, zakładając, że jest to jeszcze jeden pisarz dążący do mądrości: „Tak więc, zajmuje się pan prozą czy poezją?" Litwin odpowiedział: „W rzeczy samej, jestem fotografem".
Tym młodym człowiekiem był Antanas Sutkus, który dzisiaj jest najbardziej szanowanym litewskim fotografem artystą. Sutkus, który miał w czasie wizyty Sartre'a zaledwie 26 lat, zrobił zdjęcie, które okazało się być najsławniejszym wizerunkiem filozofa. Zrobione na bałtyckiej plaży czarno-białe zdjęcie pokazuje Sartre'a w ciemnym płaszczu, z rękami założonymi do tyłu, brnącego samotnie poprzez surrealistyczny krajobraz składający się z śnieżnobiałego piasku i długich cieni. Uosobienie egzystencjalizmu.
To zdjęcie i około 20 innych zrobionych przez Sutkusa podczas tej podróży, można zobaczyć na wystawie w Ottawa Alliance Francais na MacLaren Street. Wystawa Jean-Paul Sartre and Simone de Beauvoir par Antanas Sutkus od czasu jejj otwarcia w roku 1999 objeżdża filie Alliance Francais, mającej główną siedzibę w Paryżu organizacji zajmującej się promocją kultury francuskiej na całym świecie (głównie poprzez kursy językowe). Ottawa jest pierwszym przystankiem w Kanadzie; będzie jeszcze pokazana w Vancouver, Calgary, Winnipeg i Toronto.
Szczególność geniuszu Sutkusa wydaje się polegać na jego zdolności przedstawienia licznych skomplikowanych warstw narracyjnych najprostszymi metodami. (Był na tyle dyskretny i sprawny, że Sartre nie zauważył obecności jego aparatu). Zdjęcia są wyjątkowo żywe, na pograniczu portretu i komentarza społecznego, prostego reportażu oraz sztuki abstrakcyjnej.
Na jednym ze zdjęć widzimy jak ktoś wita Sartre'a i de Beauvoir kwiatami - standardowe zdjęcie z wizyty dygnitarza. Ale Sutkus uchwycił również podejrzliwe, ukradkowe spojrzenie kobiety przysłanej przez Moskwę dla „obserwowania" co się dzieje. Chociaz Sartre i de Beauvoir byli długoletnimi komunistami i prace Sartre'a były przedmiotem nauczania w szkołach radzieckich, to urzędnicy sowieccy wiedzieli, że z sympatią odnosili się do skarg Litwinów dotyczących ucisku kulturowego. W tym świetle wyraz twarzy moskiewskiej obserwatorki i jej fryzura - dokładne naśladownictwo stylu de Beauvoir stają się nieco przerażające.
Na innym zdjęciu para siedzi razem na ławce. Wyglądają na zmęczonych, podrażnionych - bez wątpienia podróżą, ale również samymi sobą. Sutkus uchwycił ich wyczerpanie fizyczne, ich rozczarowanie rezultatem wizyty (Moskwa uniemożliwiła na ustalenie jakiejkolwiek znaczącej wymiany z litewską społecznością literacką) ale też przepaść emocjonalną, jaka nadal oddzielała te dwa wielkie intelekty po tylu latach spędzonych razem. Na prawie wszystkich zdjęciach z plaży ciągle przystojna de Beauvoir śmieje się jak młoda dziewczyna, natomiast Sartre uparcie trwa w swojej niezwykłej powściągliwości i przestaje się pilnować jedynie wówczas, gdy rozpaczliwie próbuje strzepnąć piasek z buta.
Sutkus pokazuje nam również chwilę czułości między tymi dwojgiem, kiedy de Beauvoir otrzepuje klapy płaszcza Sartre'a we wzruszający, żoniny sposób, pochylając się opiekuńczo nad swoim małym, przypominającym gargulec mężem. Jak napisał to kiedyś filozof „jesteśmy sobą w oczach innych".
Natasha Gauthier





